Bylam strasznie zdenerwowana i podekscytowana.
To miala byc najpiekniejsza chwila mojego zycia.
Po 15 minutach dostrzeglam Zayn'a w tlumie ludzi. Obok niego ktos stal. Po chwili zorientowalam sie ze to Niall! Moje serce zaczelo bic szybciej. Irlandczyk bardzo mi sie podobal od samego poczatku. Byl tak zwanym moim ''ulubiencem''. Na zywo wygladal jeszcze lepiej. Podeszlam do nich. Spojrzeli na mnie zdziwieni.
- Hej. To ja, Caren. - Powiedzialam usmiechajac sie niesmialo.
- Czesc. - Odparl entuzjastycznie Malik. - To jest Niall. - Wskazal na blondyna.
- Wiem przeciez. - Odparlam usmiechajac sie do Irlandczyka.
Jednak zauwazylam,ze obydwoje mieli dziwne miny.
- Co jest? Cos ze mna nie tak? - Spytalam patrzac przenikliwie na ich twarze by wychwycic najmniejszy szczegol.
- Okey. Tylko,ze .. inaczej sobie ciebie wyobrazalem. - Odparl Zayn.
- Czyli jak? Az tak zle wygladam?
- No wlasnie nie. Jestes.. - powiedzial Malik.
- Piekna. - dokonczyl za niego Niall.
Poczulam jak sie rumienie. Nie takiej reakcji sie spodziewalam,ale bylo mi bardzo milo.
- Dziekuje. - Wydukalam spuszczajac wzrok. Niall zawstydzil mnie tym okresleniem.
- Moze chodzmy cos zjesc? Pewnie umierasz z glodu, prawda? - Powiedzial Niall.
- Ja nie umieram z glodu, ale podejrzewam,ze ty bys chetnie cos zjadl. - Odparlam rozbawiona. Wiedzialam,ze chlopakowi tylko jedzenie w glowie.
- No pewnie. - Odpowiedzial Irlandczyk klepiac sie ostentacyjnie po brzuchu i smiejac.
- Lubisz pizze? - Spytal Zayn.
- No pewnie.
- To chodz. - Odparl i chwycil mnie za reke prowadzac w strone samochodu. Niall wzial moja walizke i podazyl za nami.
Cudowne *,*
OdpowiedzUsuńObserwujemy?
Jeżeli tak do zaobserwuj i napisz w komentarzu.
xnataliaxx.blogspot.co.uk