niedziela, 12 stycznia 2014



Obudzil mnie dzwiek sms'a.
Spojrzalam zaspanym wzrokiem na telefon.
To od Zayn'a.
Nagle natychmiast mialam mnostwo energii.
Otworzylam wiadomosc :

Dlaczego nie odbierasz? Wszystko w porzadku mala?

Jak nie odbieram? _ Pomyslalam.Po chwili zauwazylam,ze faktycznie, mam 10 nieodebranych polaczen!
Najwidoczniej nie slyszalam telefonu.
.-O cholera, musze oddzwonic! - Wyszeptalam ale nie zdazylam wybrac jego numeru gdy moj telefon zaczal wibrowac. To byl Zayn.
Odebralam.
- Halo? - powiedzialam cicho,zeby nie obudzic mamy. Byl przeciez srodek nocy.
- Caren! Co sie z toba dzieje? Od godziny probuje sie do ciebie dodzwonic! Martwilem sie! Wszystko okey? - Spytal chlopak. Czuc bylo w jego glosie zdenerwowanie.
- Wszystko jest dobrze. Po prostu zasnelam i mialam wyciszony telefon.
- Na prawde mnie wystraszylas. Juz mialem czarne mysli.
- Przepraszam. - Wyszeptalam ze skrucha.
- Juz dobrze. Zalatwilem wszystko. W piatek masz o 10 samolot z Nice. Na miejscu bede na ciebie czekal. Chyba mnie rozpoznasz, prawda? - Rozesmial ie chlopak.
- No nie wiem, nie wiem. Postaram sie.
- Pasuje ci ten dzien?
- Jasne. - Odparlam.
- No dobra. Juz pozno. Powinnas sie wyspac mala. Dobranoc. DO zobaczenia. - Wyszeptal Malik i sie rozlaczyl.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz